menu

Esperal – historie Pacjentów

18 czerwca 2021

Niniejszy artykuł został stworzony z myślą o tych osobach, które zmagają się z chorobą alkoholową, jednak w dalszym ciągu brakuje im sił lub motywacji do pokonania swoich słabości. Bardzo często alkoholicy na własną rękę próbują wyleczyć się z uzależnienia, jednak często takie działania są nieskuteczne. Zdarza się również tak, że uzależnienie jest tak silne, że odbycie odtrucia alkoholowego oraz uczęszczanie na psychoterapię przynosi zbyt małe efekty. Formą pomocy może okazać się wtedy wszywka alkoholowa Esperal (Disulfiram WZF), która została opracowana z myślą o włączeniu leczenia awersyjnego za pomocą farmakoterapii. Z tego powodu kilkoro z naszych zadowolonych Pacjentów zgodziło się na przedstawienie swoich historii. Warto się z nimi zapoznać i potraktować jako inspirację do podjęcia walki o odzyskanie kontroli nad własnym zachowaniem i myślami w oparciu o autentyczne wydarzenia z życia osób będących do niedawna w podobnej sytuacji.

Jak wyglądało twoje życie przed zastosowaniem Esperalu?

Monika: Z uzależnieniem zmagałam się od kilku lat. Tak naprawdę zaczęło się od studiów. Ponieważ pochodzę z tzw. dobrej rodziny lekarzy, naturalnym było dla mnie to, że będą oni ode mnie oczekiwać wyboru kariery znanej specjalistki. Owszem, medycyna była ciekawa, obserwowałam pracę swoich rodziców jeszcze za dziecka, jednak zawsze skłaniałam się bardziej w stronę artystyczną. Chciałam dubbingować filmy animowane. Jednak to w mojej sytuacji by nie przeszło. Dobrze zdałam maturę, dostałam się na studia i tu zaczęły się problemy. Każda sesja egzaminacyjna była ogromnym stresem. Nadmiar nauki powodował u mnie stany depresyjne. Aby się odprężyć sięgałam po alkohol. Aż pewnego dnia zrozumiałam, że nie jestem już wstanie myśleć o niczym innym. Zaczęłam dostrzegać, że opuszczam zajęcia, nie mam tak dobrej pamięci jak kiedyś, trudno uczyć mi się nowych rzeczy. Dlatego zdecydowałam się na Esperal – aby przestać pić.

Mariusz: Mój problem z alkoholem zaczął się kiedy moja firma upadła. Wstyd mi było przed żoną – mieliśmy kredyt na dom i dziecko w drodze. Bałem się jej przyznać, że nie mam dochodu. Zacząłem więc rano wychodzić niby do pracy, a tak naprawdę przesiadywałem w kasynach próbując zdobyć trochę gotówki, pijąc przy tym alkohol. Nie dość, że wpadłem w jeszcze większe długi, to jeszcze uzależniłem się od alkoholu.

Piotr: Wychowywałem się w rodzinie, gdzie alkohol był stale obecny. Mój ojciec pił go w każdy weekend, a kiedy nadarzyła się okazja, np. święta, impreza kończyła się w momencie kiedy ojciec zasypiał z butelką w ręku. Byłem trudnym dzieckiem. Wagarowałem, miałem złe oceny, wpadłem w kiepskie towarzystwo, dość szybko zacząłem pić alkohol, czego skutki odczuwam po dziś dzień.

Co zdecydowało o tym, że wybór padł na Esperal?

Monika: Przede wszystkim jego skutki uboczne. Sama psychoterapia niewiele mi pomagała. Owszem – nauczyłam się rozpoznawać trudne chwile, wyuczyłam się jak sobie z nimi radzić, jednak potrzebowałam dodatkowego bodźca. Potencjalna reakcja Disulfiramu z alkoholem wywoływała u mnie taki strach, niechęć i obrzydzenie do alkoholu, że szybko zaczęłam go kojarzyć z wymiotami, biegunką, tachykardią, nadpotliwością, nieprawidłową pracą serca, trudnościami w oddychaniu, bólem głowy, mięśni, a także fatalnym ogólnym samopoczuciem i fizycznym i psychicznym. Szybko zaczęłam trzymać się sztywnych zasad abstynencji.

Mariusz: Dzięki żonie, która na szczęście wspierała mnie w trudnych chwilach. To dzięki niej jestem w tym miejscu, gdyby mnie zostawiła, pewnie bym dalej popłynął. Za jej namową wybrałem wszywkę, ponieważ wspiera ona motywację i silną wolę przez około rok. W moim przypadku było to o tyle ważne, że raz wydane kilkaset złotych w przeliczeniu kosztuje około 1 lub 2 zł za dzień terapii, a przecież utrzymywaliśmy się jedynie dzięki pieniądzom żony. Dodatkowo sam zabieg jest mało inwazyjny, bezpieczny i bezbolesny. Po 30 minutach spędzonych pod opieką lekarza wróciłem do swoich normalnych aktywności.

Piotr: Alkohol spowodował u mnie to, iż zawsze czułem się gorszy od innych. Myślałem, że jestem nic nie wart. Miałem pretensje do całego świata, tylko nie do siebie. Esperal, który pomógł mi utrzymać trzeźwość spowodował, że zacząłem inaczej patrzeć na siebie. Przede wszystkim alkohol przestał być dla mnie odskocznią od problemów i przyjemnością. Co ciekawe, kiedyś próbowałem Anticolu (Anticol – Disulfiram w postaci tabletek doustnych przyp.red.), ale nie przyniósł on pożądanych efektów. Oszukiwałem, omijałem dawki, po to, aby sięgnąć po kolejne piwo.

Jak opiszesz działanie Esperalu?

Monika: W moim przypadku będzie to wywód typowo medyczny: przede wszystkim Esperal upośledza działanie wątroby, która za pomocą dehydrogenazy alkoholowej, czyli enzymu trawiącego alkohol nie jest wstanie przemienić etanol w kwas octowy, wydalany z organizmu. Powoduje to nagromadzenie toksycznego aldehydu octowego, czego skutkiem jest silne zatrucie alkoholowe z objawami, o których już wspominałam. Są one znacznie dłuższe – trwają kilkanaście godzin i są znacznie silniejsze od zwykłego kaca. Należy uważać, ponieważ istnieje ryzyko zgonu, uszkodzenia na stałe narządów wewnętrznych, może pojawić się zawał serca.

Mariusz: Mówiąc z własnego doświadczenia, nie mogę konkretnie opisać działania wszywki, ponieważ w momencie kiedy tylko się zaszyłem, całkowicie odstawiłem alkohol i się tego trzymam. Tym samym mogę potwierdzić, ze Esperal jest całkowicie bezpieczny dla osób, które tego typu napoje odstawiły. Na co dzień w żaden sposób nie czuję ani skutków ubocznych, ani samej obecności tabletki. Za to odzyskałem kontrolę nad swoim życiem i jestem z tego dumny.

Piotr: W moim przypadku zaszycie było „zdradzieckie”. Wiedziałem, że ryzykuję pijąc napoje alkoholowe. Jednak raz, kiedy miałem ogromną ochotę na alkohol złamałem swoje postanowienia i kupiłem sobie czekoladki z wódką. Przypłaciłem to ostrym zatruciem. Nie do końca wierzyłem lekarzowi, który uprzedzał, że organizm reaguje na wszelkie substancje alkoholowe: niektóre leki, słodycze, ocet, środki higieniczne. Teraz już to wiem.

Co możesz powiedzieć osobom, które boją się poddać zabiegowi chirurgicznej implantacji wszywki alkoholowej?

Monika: Żeby się nie bały. Naprawdę warto. Przede wszystkim chcę tutaj polecić odpowiednie miejsce, stworzone przez profesjonalistów w swoim fachu z dostępem do nowoczesnego sprzętu i oryginalnego leku Disulfiram WZF. Przede wszystkim patrzę na to ze strony medycznej i z czystym sumieniem potwierdzam warunki higieniczne tego miejsca, stosowanie sterylnych narzędzi, opiekę wykwalifikowanej i doświadczonej kadry medycznej, która wszystko objaśnia i wydaje stosowne zalecenia, dbając o komfort i bezpieczeństwo swoich pacjentów. Na początku musiałam podpisać zgodę na zabieg oraz zapoznać się ze skutkami reakcji disulfiramowej na alkohol. Wykluczono u mnie wszelkie przeciwwskazania do zabiegu. Następnie podano mi znieczulenie, umieszczono implant, a po kilku dniach szwy same się wchłonęły. Po zabiegu mam jedynie niewielką bliznę na pośladku, dzięki czemu nikt nie wie o mojej przeszłości, a także wydano mi zaświadczenie o odbyciu zabiegu z zastosowaniem oryginalnej tabletki.

Mariusz: Przede wszystkim Esperal jest bardzo dobrym uzupełnieniem psychoterapii, na którą uczęszczam. Dlatego z czystym sumieniem polecam wszywkę jako element kompleksowych oddziaływań na pacjenta. Im więcej oddziaływań leczniczych i terapeutycznych, tym lepiej.

Piotr: Powiem im, żeby chociaż spróbowały. Niech porozmawiają z lekarzem o swoich wątpliwościach, udając się na konsultację. Takie spotkanie nic nie kosztuje, a może uratować życie. Mi zdecydowanie uratowało.